Nowelizacja ustawy o organizmach zmodyfikowanych genetycznie (GMO) – komentarz Greenpeace

Uwaga: proponowane zmiany w ustawie nie znoszą zakazu uprawy GMO w Polsce (kukurydzy MON810, ziemniaka Amflora – jedynych gatunków GMO dopuszczonych do uprawy na terenie Unii Europejskiej).

Uwaga: proponowane zmiany w ustawie nie znoszą zakazu uprawy GMO w Polsce (kukurydzy MON810, ziemniaka Amflora –  jedynych gatunków GMO dopuszczonych do uprawy na terenie Unii Europejskiej).

W toczącej się dyskusji na temat GMO w Polsce pojawia się dużo nieścisłości i pomieszanych wątków. Nowelizacja ustawy o GMO nie obala obowiązujących w Polsce zakazów upraw GMO (kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora –  odmian dozwolonych pod uprawę w UE) –  wciąż nie będzie można uprawiać GMO, ani nie wpłynie na wielkość przedaży i dostępność produktów GMO (lub z domieszką GMO) w sklepach. A teraz kilka słów wyjaśniania:

 Nowelizacja ustawy o organizmach zmodyfikowanych genetycznie ma na celu dostosowanie prawa krajowego do ustawodawstwa unijnego, w tym dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/41/WE w sprawie ograniczonego stosowania mikroorganizmów zmodyfikowanych genetycznie (czyli użycia laboratoryjnego) i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/18/WE w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie.

 Przystępując do Unii Europejskiej, państwa członkowskie zobowiązane są do wdrożenia do swojego prawa zapisów dyrektyw. Obecna nowelizacja to dopiero pierwszy, mały krok w zakresie dostosowania polskiego prawa o GMO do norm unijnych. Czekają nas kolejne, w tym w myśl wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wprowadzenie zapisów dotyczących rejestrów komercyjnych upraw GMO[1], ponieważ nie posiadając takiego rejestru, nie wypełniamy zobowiązań wynikających z dyrektywy 2001/18/WE.

 Rejestr będzie musiał być wprowadzony nawet w sytuacji, gdy uprawy te, jak to ma miejsce obecnie, są zakazane. W Polsce nie można uprawiać roślin GMO na mocy rozporządzeń z 2 stycznia 2013 r.[2] w oparciu o dyrektywę nasienną. Docelowo Polska będzie musiała implementować całą dyrektywę 2001/18, w tym, co najważniejsze, art. 23, czyli klauzulę bezpieczeństwa, na mocy której zakazy wprowadziły pozostałe kraje Wspólnoty.

 W zakresie sprzedaży, czy produkcji żywności w Polsce obowiązują normy unijne, które nakazują oznaczanie produktów spożywczych zawierających składniki GMO, jeśli te znajdują się w nich w ilości przekraczającej 0,9%.[3] Nie ma wymogu oznaczania produktów nabiałowych i mięsnych pochodzących od zwierząt karmionych paszami z GMO.

źródło: Greenpeace Polska