Komisja Europejska zezwala na import 19 odmian GMO – „UE bliżej Monsanto”

Komisja Europejska wydała w piątek 24 kwietnia zgodę na import 19 odmian organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO), wywołując ostrą krytykę organizacji ekologicznych, które uważają, że decyzja ta jest prezentem dla korporacji i policzkiem wymierzonym w demokrację.

Komisja Europejska wydała w piątek 24 kwietnia zgodę na import 19 odmian organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO), wywołując ostrą krytykę organizacji ekologicznych, które uważają, że decyzja ta jest prezentem dla korporacji i policzkiem wymierzonym w demokrację.

Zdaniem obrońców środowiska autoryzacje wydane przez Komisję wskazują na kontynuację polityki podporządkowanej interesom wielkiego  przemysłu i  uleganie  naciskom  amerykańskich negocjatorów umowy o wolnym handlu pomiędzy USA a Unią Europejską (TTIP).

Według komunikatu wydanego przez Komisję Europejską, siedem  autoryzacji dotyczy przedłużenia wydanych wcześniej zezwoleń,  dziesięć importu oraz użycia w żywności i paszach nowych odmian GMO,  a dwie kwiatów ciętych.  Wśród  autoryzowanych produktów GMO znajdują kukurydza, soja, bawełna, rzepak i goździki. Jedenaście z nich to produkty Monsanto.

Komunikat dodaje, że aprobowane odmiany uzyskały przedtem pozytywną ocenę Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i autoryzacje zostały wydane na okres 10 lat.

Wcześniej w tym samym tygodniu Komisja przedstawiła propozycję zmian przepisów dotyczących importu GMO, która pozwalałaby poszczególnym krajom członkowskim na zakaz importu tego rodzaju produktów, jedynie na podstawie przesłanek społeczno-gospodarczych i odnoszących się do interesu publicznego, nie zaś zagrożeń ekologicznych.

Wśród argumentów podnoszonych przeciwko piątkowej decyzji wymienia się fakt, że większość mieszkańców Unii Europejskiej nie chce GMO.

Dyrektorka ds. polityki żywnościowej Greenpeace EU, Franziska Achtenberg powiedziała, że „decyzja [przewodniczącego Komisji Europejskiej Junckera] potwierdza, iż nie ma on intencji przybliżenia UE do jej obywateli. Zamiast tego przesuwa ją bliżej do USA i Monsanto”.

Achtenberg potępiła również wcześniejszą propozycję Komisji, mówiąc,  że Juncker „łamie swoją obietnicę zmiany  przepisów, które nakładają na Komisję obowiązek dopuszczania na rynek europejski organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO), mimo że większość rządów państw członkowskim jest temu przeciwna”.

Rzecznik  Zielonych w Parlamencie Europejskim ds. bezpieczeństwa żywnościowego , Bart Staes również skrytykował decyzję Komisji, stwierdzając: „Pozwolenie na import tych produktów GMO jest policzkiem dla demokracji; większość krajów członkowskich UE głosowała w Radzie przeciwko prawie wszystkim z tych GMO i większość obywateli Unii zdecydowanie sprzeciwia się GMO. Dalszym złamaniem zasad demokracji jest sposób wydania pozwoleń –  za pomocą prostej i nieprzejrzystej procedury pisemnej, zamiast formalnej decyzji Komisji”.

„Obywatele Unii nie chcą GMO” – kontynuował Staes. „Komisja nie może dłużej tego faktu ignorować.  Potrzebujemy schematu autoryzacji, który brałby pod uwagę ten sprzeciw i obawiamy się, ze przedstawiona w tym tygodniu przez Komisję propozycja zmierza do ułatwienia autoryzacji GMO, mamiąc państwa członkowskie „marchewką” wątpliwych pod względem prawnym zakazów na poziomie narodowym.”.

Achtenberg dodała, że ta sprzyjająca korporacjom decyzja jest ponurym zwiastunem zagrożeń, jakie pojawią się po ratyfikacji Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowo-Inwestycyjnego (TTIP) pomiędzy Unią Europejską a USA.

Juncker „otworzył drzwi dla nowej fali upraw GMO jedynie po to, by zadowolić amerykańskie koncerny biotechnologiczne i negocjatorów handlowych.  To jest działanie TTIP” – powiedziała.

Zgadzając się z Achtenberg, Staes ostrzegł „Wydaje, że Komisja po prostu zatyka uszy i wykonuje polecenia korporacji biotechnologicznych. Jednak to nadgorliwe podejście do GMO powinno być  także widziane w kontekście negocjacji w sprawie  TTIP i długoletniej kampanii USA na rzecz otwarcia rynku Unii Europejskiej na amerykańskie uprawy i żywność GMO”.

Andrea Germanos

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

źródło: commondreams.org

Foto:  Greenpeace GL Torino/flickr/cc)

Artykuł opublikowany na podstawie licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0

zobacz także:

Jean-Claude Juncker łamie obietnicę demokratyzacji unijnych przepisów dotyczących GMO

Pięć powodów, dla których TTIP to zła wiadomość dla rolników

Umowa o Wolnym Handlu EU-USA: Otwarte drzwi dla GMO?