Czy GMO jest szkodliwe?

Choć świat, w którym na co dzień funkcjonujemy wciąż się rozwija, popychając nas do przodu, nie czekając tak naprawdę na konsekwencje – warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć nad tym, czy wybory jakich dokonuje ludzkość, nie staną się przyczyną jej zagłady. Możemy powiedzieć, że innowacyjność, rozwój, nowe technologie, nowe odkrycia, możliwości i wiele, wiele innych, to nasze dziedzictwo, przywilej, nasza chluba. Jest to po części prawdą, ponieważ ludzkość nie zatrzymała się w miejscu i wciąż podąża ku lepszemu, dzięki czemu dziś jej możliwości są niemalże nieograniczone. Wszystko jednak niesie za sobą pewne konsekwencje. A w przypadku, kiedy zaczęliśmy w tak dużym stopniu ingerować w środowisko naturalne, czyli to co stworzyło dla nas barierę ochronną, bezpieczeństwo – konsekwencje te mogą być naprawdę zatrważające. 

Modyfikowane genetycznie organizmy są dostępne na co dzień w każdym sklepie, kusząc nas swoim kolorem, długim terminem przydatności do spożycia, wielkością i pięknym wyglądem. Chodzi zarówno o owoce, warzywa, ziarna, mięso. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że elementy te zawierają antybiotyki, leki, zmiany oraz genetyczne mutacje, które dla ludzi porównywalne w konsekwencjach są ze śmiertelnie trującymi substancjami. W zamian za to, że wyhodujemy coś szybciej, w sposób hurtowy – sami siebie unicestwiamy. Jesteśmy w stanie poświęcić życie swoje i swojej rodziny, a także kolejnych pokoleń tylko po to, by zwiększyć swoje dochody.

GMO dla organizmu ludzkiego – jak wpływa?

  Spożywanie modyfikowanych genetycznie organizmów posiada daleko idące konsekwencje dla kondycji organizmu. Przede wszystkim redukuje w zasadzie do minimum jego odporność, a także upośledza wszystkie najważniejsze układy, w tym także nerwowy oraz oddechowy. Ponadto, GMO sprawia, że nasze organy wewnętrzne i narządy, jak również procesy i przemiany – pozostają zachwiane, nie działają prawidłowo. Nasza codzienność staje się więc mało produktywna, niekomfortowa, bolesna. Jesteśmy zmęczeni, niewyspani, wciąż coś nas boli. Nasza równowaga psychofizyczna jest dalece zdestabilizowana. Pojawiają się psychiczne problemy, depresje, stany lękowe – których przyczyn zazwyczaj szuka się gdzie indziej, aniżeli w prawdziwym źródle problemu. GMO to także ogromne zagrożenie dla płodności, jak również dla rozwoju płodu, jego wzrostu oraz zdrowia matki. To jednak nie wszystko, modyfikowane genetycznie organizmy w sposób znaczny upośledzają procesy wzrostowe, jak również rozwój umiejętności myślowych i  elementów mózgowych  u dzieci i młodzieży. 

Bardzo często jednak, pomimo tych wszystkich zagrożeń, nie jesteśmy świadomi tego, że to co spożywamy na co dzień, tworzy nasz organizm. A to czym hodowane są modyfikowane genetycznie organizmy, pozostaje w nas na zawsze. Zastanawiając się, skąd bierze się u nas niska krzepliwość krwi, problemy ze stawami, łamliwość kości, zła kondycja włosów, paznokci i skóry, przebarwienia i wiele innych, często nie pamiętamy o żywieniowych wyborach, które do tego doprowadziły. Człowiek chce hodować szybciej, taniej, w sposób masowy – sztuczny. To tak, jakbyśmy wkładali do buzi plastik lub papier. Nie mają one żadnych wartości odżywczych, nie są w stanie odżywić, ani wzmocnić organizmu – a jedynie go zniszczyć. 

 Dlatego tak ważna pozostaje suplementacja i dostarczanie do organizmu odpowiedniej dawki witamin oraz minerałów, które choć w niewielkim stopniu mogą próbować odwrócić katastrofalne skutki spożywania GMO. Ludzkość przekona się o konsekwencjach swoich wyborów dopiero za jakiś czas, kiedy już niczego nie będziemy w stanie cofnąć, niczemu zapobiec. GMO, niewątpliwie, może wymknąć się spod ludzkiej kontroli i zapewne tak się właśnie stanie. Świat, w którym zarobek i świetlane wyobrażenia konsumentów stały się ważniejsze niż życie, właśnie przypadł nam w udziale.